About

♥contact with mezebratestuje@gmail.com
_______BLOGUJEMY& TESTUJEMY I SZCZERZE OPINIUJEMY!!!________
__________________
ODWIEDZĘ KAŻDEGO KOMENTUJĄCEGO W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI : )



sobota, 21 grudnia 2013

Haul zakupowy - mini mini ( Zebry ! )




Witajcie Kochane w ten uroczy dzień ; ) Obiecałam Wam, pokazać co sobie zakupiłam, i to też w tej chwili czynię : )
Nic specjalnego nie kupiłam, jedynie to czego mi brakło – lub co się skończyło. Ale zakupy kosmetyczne to nie wszystko! Chciałam się Wam pochwalić nowymi nabytkami żywymi :D Na dodatek pływającymi znakomicie : )
Kochane – dawniej miałam skalarki – ale urosły były duże i piękne – no i zaczęło się wypytywanie o sprzedaż – po namyśle – poszły w świat.
Wczoraj znowu powróciłam do tych rybek – dodatkowo zakupiłam jeszcze 4 inne,- których do tej pory nie miałam – ale nie zdradzę Wam nazwy – pokaże je – nic specjalnego w chwili obecnej totalnie nic – zwykłe malusieńkie rybki – ale poczekajcie – z czasem Wam je pokaże, i zobaczycie jak zmienia się" brzydkie kaczątko w pięknego łabędzia".
Ach jeszcze kupiłyśmy 3 brzanki – takie fajne kolorowe – powinny się gdzieś ujawnić na zdjęciach poniżej.

Pterophyllum Scalare są bardzo małe  - wręcz miniaturkowe – ale w tym tkwi cały urok. Bo nic mnie tak nie cieszy, jak wyhodować od maleńkości do „doskonałości”.
O tu specjalnie otoczyłam czerwonym te maluszki – abyście je dobrze zapamiętały – z czasem pokaże Wam ich przemianę : )

Te duże rybki kolorowe –

Parrot Cichlasoma są bardzo spokojne – i za nic nie przeszkadza im towarzystwo innych rybek. To dziwne – bo kiedy czytam jakie to pielęgnice są wredne i w ogóle – to chyba ja mam jakiś magiczny zbiornik – bo u mnie nawet Aequidens rivulatus pływały spokojnie  z neonkami swego czasu.
Albo powiem inaczej – jak się karmi ryby to nie ruszą mniejszych – a jeżeli mają głodówkę to i wezmą się za mniejsze osobniki.
 

Tak i zamiast napisać co kupiłam kosmetycznego, to się język w stronę ryb rozwinął. Dobra już napiszę to co powinnam na samym początku :)
Cóż to sobie zakupiłam.
Otóż.

Peeling enzymatyczny Lirene ( x2 )
Garnier skin naturals - czysta skóra maseczka rozgrzewająca
Rival de Loop Peel - off maske
Efektimapelling enzymatyczny + maska kolagenowa
Rival de Loop -maseczka na dobre samopoczucie :D
NIVEA mleczko do demakijażu – którego recenzje znajdziecie << TU<<
Fluid matujący naturalny od LIRENE – recenzja >> TU <<
Nivea kuleczka – wszystko o niej << TU <<
Rewelacyjny Lirene - intensywna regeneracja Balsam coś więcej ? >> TU <<
  EVELINE bioHyaluron 4D - Chłodzący krem-żel 3w1  - perfekcyjny dla mojej skóry >> TU <<
Patyczki kosmetyczne
Fabra do włosów dla mojej mamuśki
Spineczka na promocji w Rossmannie : D
Kochane co do w.w kosmetyków – jeżeli miałyście z nimi do czynienia a w szczególności chodzi o maseczki – podzielcie się ze mną WASZYMI ODCZUCIAMI.


A tym czasem zapraszam na pyszne naleśniki z bitą śmietaną i ananasem! : )

13 komentarzy:

  1. ale duzo rzeczy kupilas! ja ogolnie nie lubie maseczek. mam tylko jedną z ziaji, ktora podobno daje efekt dermabrazji, ale jestem z niej srednio zadwolona. Z tych Twoich, to zaciekawila mnie nazwa "maseczka na dobre samopoczucie" he he ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Również zakupiłam sobie tą truskawkową maseczkę z Rival de Loop :) Ciekawe jak się spisze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie cudowne akwarium :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oh what cuites ;-) are those fishes responsible for your blog name sweetie?
    happy holidays to you and your adorable little man.
    Lenya

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że Ty jesteś prawdziwą maniaczką jeśli chodzi o rybki :) Ja nigdy nie miałam ręki do nich, ale lubię patrzeć na ładne akwaria... i na pasję ;) Co do zakupów, miałam obie Rival de Loop. Jestem przyzwyczajona do produktów profesjonalnych jeszcze z czasów zajęć na pracowni na studiach, ale te z Rossmanna są fajnymi poprawiaczami humoru. Nie oczekiwałabym efektu "wow", ale waniliowo-truskawkową uwielbiam za zapach (jak wszystkie "jadalne" zapachowo kosmetyki), a rumiankowa sprawdza się fajnie jeśli oczekujemy delikatnego napięcia - efekt nie utrzymuje się jednak specjalnie długo.

    OdpowiedzUsuń
  6. narobiłaś mi smaczka tymi naleśnikami, wyglądają...mniam!!!
    rybki są niesamowite, zawsze podobały mi sie duże akwaria i kolorowe rybki, ale niestety w moim mieszkaniu nie mam na to miejsca, poza tym mam kotka i psa, to takie ciekawskie stworzenia, że obawiam sie, że prędzej czy później zrobiłyby z rybkami porządek ;-D

    czekam na przemianę tych małych rybek, nie znam się na tym więc jestem ciekawa co z nich wyrosnie ;-)

    buziaki ! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aktualnie używam tej kulki Nivea :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawi mnie co to za rybki...

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne rybki i szczerze mówiąc wolałabym je niż kota :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj Kochana Andziu- ale z kotem mniej problemów i mniej kasy - a akwarium i rybki to wór bez dna; :)

    OdpowiedzUsuń
  11. naleśniki uwieeeelbiam! :)
    obserwuje i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

*Please do not paste links to blogs* Dziewczyny nie wklejajcie co komentarz linków do waszych blogów - potrafię was znaleźć. :)

Włączona funkcja moderowania komentarzy pozwoli na zachowanie miłej atmosfery w tej sferze sieci.
Z uwagi na słaby zasób słów niektórych niewyżytych jednostek, ta funkcja będzie sprawdzała się rewelacyjnie. :)
* CZYTASZ? SKOMENTUJ - NIE CZYTASZ - NIE KOMENTUJ *

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...