About

♥contact with mezebratestuje@gmail.com
_______BLOGUJEMY& TESTUJEMY I SZCZERZE OPINIUJEMY!!!________
__________________
ODWIEDZĘ KAŻDEGO KOMENTUJĄCEGO W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI : )



środa, 3 grudnia 2014

Puder prasowany LADIES NIGHT [ recenzja ]


Kto mnie czyta ten wie, że nie przepadam za pudrem. Szczególnie tym „prasowanym”. Jednak jak sami zauważycie, czasem nawet Zebra potrafi się złamać. Czytając wasze posty, dotyczące pudrów prasowanych – zazwyczaj piszę wam iż nie przepadam/nie używam/nie lubię. 

I dalej się tego trzymam. Z małym wyjątkiem :]


Nie jestem zmuszona do zrecenzowania tego produktu. Nikt mi nie kazał i nikt nie zmusił do używania go. Robię to z własnej nieprzymuszonej woli. Gdyby mnie nie skusił, nie pokazałabym go tutaj. Bo po co? Gdyby mnie nie zwiódł, nie zrobiłabym mu zdjęć – no bo dlaczego miałabym to robić?
 


Skusił mnie, ale o tym napiszę w inny sposób.
Zjawiłeś się w mym domu, już dość dawno temu.
Położyłam Cię na półce, sama nie wiem czemu.
Nie miałam nawet chwili, w której chciałam cię porzucić,
oddać komuś, schować w kąt czy nawet cię wyrzucić.
Wzięłam cię do ręki, i spojrzałam w twe oczy
Opakowanie masz cudowne, lecz czy mnie zaskoczysz?
 
Odpowiedziałeś głośno
Jestem puder w pojemniczku cudnie prasowany
Numer 175 jest mi przypisany
Daję efekt rozświetlenia, mam kremową konsystencję
Co nie wierzysz? To wypróbuj mnie na swojej ręce.
Piękny połysk to drobinki, które są w mym środku
No wypróbuj mnie na twarzy – no wypróbuj kotku!

No i cię wypróbowałam, choć gąbeczki nie masz
Nałożyłam Cię pędzelkiem nic przeciwko nie masz?
Pięknie rozświetliłeś skórę, cudownie pokryłeś
Całą noc na mej twarzy
Całą noc TY BYŁEŚ!



Ach, potrzebowałam tak właśnie napisać. No cóż czasem mam po prostu ochotę i muszę to wykorzystać. Przecież nikt nie musi tego czytać, nikogo nie zmuszam : )
Kochane, to jedyny puder prasowany któremu uległam w 100%. Świetnie się prezentuje, genialnie pokrywa twarz. Numer 175 nadaje się idealnie do mojej cery. Nie jest zbyt mocny, ładnie potrafi się zgrać z moim kolorem skóry. Ale nie od parady nadano mu nazwę LADIES NIGHT.
Byłam na wieczorze Panieńskim, i specjalnie użyłam tego pudru. Chciałam go wypróbować, sprawdzić czy jest godny polecenia.


Ano jest, jest.
Zbliża się noc SYLWESTROWA – to sobie Zebra zaszaleje a CO!
Jeśli jesteście zwolenniczkami pudrów prasowanych – to na specjalne okazje ja polecam ten puder. Drobinki, które cudownie rozświetlają skórę
(a jak pięknie widać je w nocy przy odpowiednim świetle) :] Drobinki nie są aroganckie, są delikatne. Fakt faktem, że wszystko zależy od ilości nałożonego pudru. Koleżanka skorzystała z okazji i nałożyła go bardzo dużo – nie wyglądała zbyt specjalnie. Trzeba wiedzieć ile, i trzeba znać umiar.
Wiadomo, że nie będę używała go co dzień. Bo nawet jeśli bym chciała, to otoczenie nie pozwoli by się „błyszczeć”. Ale nazwa LADIES NIGHT sama w sobie daje do zrozumienia, na jakie okazje jest on przeznaczony.


I ja właśnie na takie okazje z przyjemnością go wykorzystam.
Virtual dziękuję za świetną zabawę!
Kochane, znacie? Macie? Lubicie?
Czy nie przepadacie?



20 komentarzy:

  1. Śmiałam się z tej rozmowy z pudrem XD super notka, wspaniale się czyta :) a poszaleć z rozświetleniem też czasami warto

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam,ale już mam ochotę spedzić z nim noc :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Twoje wierszyki:-)
    Ja podobnie jak Ty,nie lubie,nie używamy nie umiem,ale też mam ze dwa do których czasem wracam.
    Twój puder wygląda pięknie ale raczej nie jest to produkt dla mnie mimo że tak pięknie kusi:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie stosuję pudru. Tak w ogóle, jak już wiesz wg mojej opinii masz klimatyczny nagłówek. Jednak ten bałwanek nie bardzo tam pasuje :P. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. super post, bardzo pozytywny! :D
    pudru nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja także nie przepadam za tymi pudrami :)

    Zapraszam do siebie. Dopiero zaczynam, jednak kilka wpisów się już pojawiło.
    Życzę miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten wierszyk to całkiem miła odmiana recenzji :) Fajnie, że jesteś zadowolona, ja nie przepadam za takimi drobinkami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie to napisałaś :) uśmiałam się :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ty to jesteś zabawna , zawsze się uśmiecham czytając Twoje posty ;)
    a tego cudaka jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Heh, po takiej recenzji zapragnęłam GO Mieć na sobie nie tylko przez całą noc :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W noc czy dzień puder z drobinkami zawsze przyda się. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam za świecącymi pudrami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie widziałam tego pudru, ale pięknie się błyszczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie miałam jeszcze z nim do czynienia :) Ale chyba warto się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie to napisałaś :) podziwiam Cię bo ja nigdy bym nie wymyśliła tak pomysłowe go i zrymowanego opisu produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. pudru nie miałam, ale post boski! :d

    OdpowiedzUsuń
  17. nie mam żadnego produktu marki Virtual

    OdpowiedzUsuń
  18. świetna recenzjapodoba mi sie :)

    OdpowiedzUsuń

*Please do not paste links to blogs* Dziewczyny nie wklejajcie co komentarz linków do waszych blogów - potrafię was znaleźć. :)

Włączona funkcja moderowania komentarzy pozwoli na zachowanie miłej atmosfery w tej sferze sieci.
Z uwagi na słaby zasób słów niektórych niewyżytych jednostek, ta funkcja będzie sprawdzała się rewelacyjnie. :)
* CZYTASZ? SKOMENTUJ - NIE CZYTASZ - NIE KOMENTUJ *

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...