About

♥contact with mezebratestuje@gmail.com
_______BLOGUJEMY& TESTUJEMY I SZCZERZE OPINIUJEMY!!!________
__________________
ODWIEDZĘ KAŻDEGO KOMENTUJĄCEGO W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI : )



sobota, 16 września 2017

VITAPIL mama & VITAPIL lotion


Wszędzie gdzie tylko nie spojrzę widzę te produkty. Z przyjemnością przeszłam test, ponieważ bardzo chciałam wyrazić swoją opinię na temat tych produktów, które robią furorę w sieci. 


Na początek kilka słów odnośnie VITAPIL mama. Okres laktacji już za mną ale tabletki które mają pomóc w zdobyciu mocnych i lśniących włosów – dlaczego by nie?
Tabletki jak widzicie są ogromne. Nie każdy da radę je przełknąć. Jak mówi moja koleżanka „Ty chyba masz gardło kaczki, że tak swobodnie je połykasz” :D No cóż, chyba tak jest ;]
Z resztą sami zobaczcie.
Nie wyczuwam zapachu, co dla mnie jest na plus – bo różnie z tymi zapachami jest.
Jedna tabletka na jeden dzień. Biorąc regularnie wystarcza na równe 60dni.


Nie wiem czy jedno opakowanie to za mało, czy też mój organizm nie tolerował tych tabletek, ale jedno co zauważyłam to fakt, że włosy wypadają nadal. Może troszkę mniej, może nie w takich ilościach, że słabo się robiło podczas kąpieli – jednak nadal wypadają. 


Jestem troszkę zdezorientowana, bo nie jedna blogerką zachwala, że już po kilku tabletkach włosy przestały wypadać. No cóż, u mnie tak się nie stało.
Zapewne są troszkę wzmocnione, ale wypadania całkowitego nie ograniczyły, jedynie troszkę zmniejszyły ilość wypadających włosów.


Cena około 32zł – mój mąż stwierdził, że kupi mi jeszcze jedno opakowanie abym mogła spać spokojnie ;]


Tutaj to było dopiero zaskoczenie :] Produkt jak widzicie elegancki,
i całkiem fajnie pachnący. Nie napiszę, że zapach jest obłędny, bo delikatnie mówiąc jest męski :] Robiłam wszystko według zaleceń PRODUCENTA i co?
Używałam go po umyciu włosów i wyraźnie odczułam efekt obciążenia. Wiecie o czym mówię. Ja akurat go lubię, bo moje niesforne włosy były ciężkie i nie fruwały sobie tu i ówdzie. Jednakże, kiedy chcę zrobić fajną fryzurę nie mogę mieć obciążonych włosów, bo wtedy muszę je unosić.
W każdym bądź razie.


Babyhair – są! Pojawiły się i to mnie bardzo cieszy :]
A jeszcze jedna ważna sprawa – płyn przyspiesza wzrost włosów – widzę to ponieważ farbuję je systematycznie, i odległość do kolejnego farbowania jest skrócona :]


Dlatego też, jeśli potrzebujecie czegoś, co przyspieszy wzrost waszych włosów i jednocześnie pragniecie mieć przyjemność w dotykaniu ich to kupcie i wypróbujcie :]
Czy ktoś z was ma odmienne zdanie na temat tych produktów niż ja? Jestem ciekawa, bo może mój organizm jest nie halo :]


Dziękuję VITAPIL za możliwość przetestowania.


8 komentarzy:

  1. Mam ten lotion, a kiedyś zażywałam też Vitapil w tabletkach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele słyszałam o nich dobrego, ale sama jeszcze ich nie miałam. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam pielęgnować moje włosy, więc to coś dla mnie! :)
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. O, jak są babyhair, to znaczy że produkt działa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie do końca mam przekonanie co do spożywania tabletek do takich celów, nie wiem może i działają ;)ale jak widać nie u wszystkich ;) a lotion z chęcią wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie wypróbuję, przyda się kilka nowych włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od tabletek raczej stronię, zażywam jak już muszę... Fajnie, że pojawiły się baby hair :)

    OdpowiedzUsuń

*Please do not paste links to blogs* Dziewczyny nie wklejajcie co komentarz linków do waszych blogów - potrafię was znaleźć. :)

Włączona funkcja moderowania komentarzy pozwoli na zachowanie miłej atmosfery w tej sferze sieci.
Z uwagi na słaby zasób słów niektórych niewyżytych jednostek, ta funkcja będzie sprawdzała się rewelacyjnie. :)
* CZYTASZ? SKOMENTUJ - NIE CZYTASZ - NIE KOMENTUJ *

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...