About

♥contact with mezebratestuje@gmail.com
_______BLOGUJEMY& TESTUJEMY I SZCZERZE OPINIUJEMY!!!________
__________________
ODWIEDZĘ KAŻDEGO KOMENTUJĄCEGO W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI : )



poniedziałek, 21 grudnia 2015

Kojący krem na pupę - Dla małych słodziaków od MoMme




Tym razem będzie kilka słów odnośnie kojącego kremu na pupę. O łagodnym żelu do kąpieli przeczytać mogliście tutaj. Dziś będzie na temat kremu na pupę :] Krem równie słodko zapakowany co poprzedni produkt od MoMme :] Ta firma już tak ma, że o słodkie opakowania dba :]

Pielęgnacja niemowlęcej pupy to nie lada wyzwanie. Wiem, bo podczas spotkań z mamami, często słyszę skargi na pieluszki, albo żale typu – „Jak to jest że twoje dziecko się nie odparza a mój mały cały czas”.

No cóż, na ten temat nie będę się wypowiadała, ale częstą przyczyną odparzeń u dzieci jest rzadka zmiana pieluszki. I niech nikt mi nie mówi, że dziecko w pampersie może spać 20h. Bo rodzice nasłuchają się reklamowych chwytów, i naprawdę nie zmieniają dziecku pieluszki kilkanaście godzin! A później – „ [Zebra!] On znowu jest odparzony! A moja ma cała pupę aż bordową!”
 



Dzieci mają bardzo delikatną skórę. To wie chyba każdy. Ale nie każdy wie, że pupę w szczególności należy chronić przed odparzeniami w każdy możliwy sposób. Ta strefa jest tak delikatna a jednocześnie narażona na uszkodzenia, że naprawdę WARTO zabezpieczać aby do uszkodzeń skóry nie doszło. Bo później nie  pozostaje nic innego jak płacz i zgrzytanie zębów.


Odpowiednia ochrona pupy niemowlaka, to przede wszystkim częsta zmiana pieluszek ale i krem, który stworzy ochronną barierę i uchroni przed odparzeniami.
My testowałyśmy kojący krem na pupę od MoMme. 
Konsystencja kremu jest gęsta i zbita, jednakże po „wyjściu” z tubki, łatwo można go rozprowadzić po skórze. Jeżeli chodzi o zapach – jest nietypowy. Ogólnie produkt bezzapachowy, jednakże stworzony z naturalnych składników, których to zapach da się wyczuć, lecz aby go określić trzeba być chyba profesorem :]





Cieniutką warstwę kremu rozprowadza się na pupie niemowlaka, i dzięki temu budujemy barierę ochronną przed odparzeniami. Ja stosowałam naprawdę niewielką ilość kremu, chciałam wypróbować i sprawdzić, czy on naprawdę tworzy barierę – czy tylko producent tak napisał.

Skoro mój Cukiereczek nie odparzył się do tej pory ani jeden raz, to znaczy, że kosmetyki które wybieram dla niej są strzałem w sedno!
Połowę kremu zużyłam ja na swoim Cukiereczku, ale żal mi się zrobiło syna sąsiadki, który cały czas marudził i marudził – bo tak bolała go pupa, iż postanowiłam jej podarować ten kremik. Spokojnie, kiedy jej go dałam poprosiłam aby z uwagą podeszła do obserwacji pupy synusia. Pierwszy raz, zostałam poproszona o pokazanie sposobu aplikacji kremu na pupę. Sąsiadka nie potrafiła zrozumieć, że wystarczy cieniutka warstwa. Jak już smarowała oliwką to tak, że jej synuś pływał :] I to nie jest żart. Jednak niektórzy ludzie naprawdę myślą, że jeśli nałożą czegoś więcej – to będzie skuteczne.


Wzięłam syna sąsiadki, rozebrałam, położyłam na brzuszku i pokazałam jej, ile kremu winna stosować, aby uchronić pupcię swojego dzieciątka. O mały włos nie doszło do kłótni, kiedy zobaczyła jaką warstwę nałożyłam na skórę dziecka. Ale wyjaśniłam jej i założyłam się z nią, że jeśli będzie tak samo postępowała jak ja, i smarowała taką samą ilością kremu syna przez kilka dni, to pupa wróci do stanu pierwotnego. No i nie chwaląc się tak się właśnie stało :] Zakład wygrałam.[Cieszę się nie dlatego, że miałam rację – ale dlatego że nad moją głową nie słychać już krzyków i gorzkiego płaczu malutkiego chłopca, który nie potrafił powiedzieć dlaczego ciągle płacze – a mama nie potrafiła znaleźć przyczyny].


Krem naprawdę działa. Nie tylko zabezpiecza przed odparzeniem, ale również koi powstałe w wyniku odparzenia rany. U sąsiadki syna, smarowane były również nóżki. Chłopczyk uda ma konkretne, i w zgięciach nad kolankami  powstawały czerwone bolesne ślady, które zostały złagodzone cieniutką warstwą kojącego kremu na pupę. Krem szybko się wchłania – jeśli nałożymy odpowiednią ilość. Nie oczekujcie iż po nałożeniu połowy opakowania (bo tak szybciej zadziała;) ) – krem wchłonie się w skórę szybko. Tak nie będzie. Aczkolwiek jeżeli posmarujecie cienką warstwą zranione miejsca, to zobaczycie, że po chwili krem rozpoczyna swoją pracę a dzieciątko poczuje ulgę. Nie obawiajcie się niczego w związku z tym kremem, ponieważ został on pozbawiony alergenów i  może być stosowany nawet dla skóry wrażliwej, oraz skłonnej do alergii i atopii.





Przecież co jak co – ale o pupę dbać należy!
Pozwól dziecku spać spokojnie, a rano powita Cię pięknym uśmiechem :]

29,00 zł
Dostępny tutaj.
http://mommecosmetics.com/sklep/produkt/kojacy-krem-na-pupe-nowosc/





Składniki/Ingredients: Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Zinc Oxide, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Hydrogenated Castor Oil, Isoamyl Cocoate, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Citrullus Lanatus Seed Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Phospholipids, Glycine Soja Oil, Stearic Acid, Glycerin, Palmitoyl PG-Linoleamide, Squalane, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Bisabolol.


 

7 komentarzy:

  1. Widzę krem wart uwagi :) My aktualnie stosujemy jeszcze Sudocrem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak będę miała drugie dziecko - chętnie sięgnę po kosmetyki tej firmy :)
    Kochana klikniesz w linki u mnie w najnowszym poście ?
    Z góry dziękuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie nie mam dzieci i tego typu kremiki nie są mi potrzebne :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze mówiąc nie znam tego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to dzidziuś jest zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ważny krem w zyciu każdego maluszka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skuteczny krem na pupę maluszka jest na wagę złota,warto go zapamiętać-co prawda nie dla siebie ale może w końcu moje rodzeństwo zdecyduje się na potomstwo :)

    OdpowiedzUsuń

*Please do not paste links to blogs* Dziewczyny nie wklejajcie co komentarz linków do waszych blogów - potrafię was znaleźć. :)

Włączona funkcja moderowania komentarzy pozwoli na zachowanie miłej atmosfery w tej sferze sieci.
Z uwagi na słaby zasób słów niektórych niewyżytych jednostek, ta funkcja będzie sprawdzała się rewelacyjnie. :)
* CZYTASZ? SKOMENTUJ - NIE CZYTASZ - NIE KOMENTUJ *

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...